Monthly Archives: Czerwiec 2019

Wyższa Szkoła Europejska w Krakowie oświadcza

Dzień Wolności i Praw Obywatelskich

Dzień Wolności i Praw Obywatelskich został ustanowiony 24 maja 2013 roku na pamiątkę wyborów czerwcowych. Wybory parlamentarne 1989 roku (tzw. wybory kontraktowe) odbyły się 4 i 18 czerwca 1989 roku dzięki ustaleniom Okrągłego Stołu. W czasie pierwszych po II wojnie światowej wyborach parlamentarnych wybrano członków Sejmu oraz Senatu, który został zniesiony w 1946 roku.

Wspaniałego, radosnego święta wszystkim „tischnerowcom” oraz sympatykom naszej strony życzy redakcja.

Dziś wielka sensacja – wielu pisze, że ks. Józef Tischner był donosicielem SB, że odkryto dokumenty…

Prawda jest taka, że SB po paru latach rozpracowywania ks. Tischnera, zarejestrowała go w roku 1983 jako kandydata na TW, opracowanie w tym charakterze nie zakończyło się sukcesem, zapisano go jako Kontakt Operacyjny. Nic nie wiadomo o ewentualnej współpracy Tischnera z SB w tym charakterze, w październiku 1988 zarejestrowano go dla odmiany jako konsultanta. Zachowały się jedynie te zapisy ewidencyjne. 
Jeśli ktoś chce na tej podstawie twierdzić, że ks. Tischner donosił, to bardzo proszę żeby to samo napisał o śp. Marii Kaczyńskiej, również rejestrowanej jako Kontakt Operacyjny. Jej papiery również się nie zachowały. Dowody są równie mocne w obu przypadkach.
 
O sprawie rejestracji ks. Tischnera mówiło się już w 2007 roku. Słyszałem o tym od znanego badacza z krakowskiego IPN-u. Jak rozumiem, przez tuzin lat nie udało się znaleźć żadnego dowodu współpracy. Dla mnie to kończy ten temat. Zwłaszcza, że donoszenie przez ks. Tischnera w latach 80. jest zupełnie nieprawdopodobne. Każdy kto go znał, kto wie jaką miał pozycję, jakim był człowiekiem, uzna to za ponury żart.
A swoją drogą, wiele słyszałem od byłych esbeków oraz od ludzi Kościoła o kontaktach Księdza z ubekami. Rozmowy z Tischnerem prowadził Józef Biel, barwna postać krakowskiej bezpieki. Mimo, że w latach 80, po awansie, już nie był w IV Wydziale, to wciąż spotykał się z ważnymi duchownymi, prowadził też niekiedy swoją starą agenturę.
Piękne były anegdoty o ich spotkaniach w Urzędzie ds Wyznań, dokąd wzywano Tischnera. Biel udawał urzędnika UdsW, Tischner długo udawał, że nie wie, że to ubek. Toczyli ze sobą spory na tematy religii, wiary, doktryny Kościoła. Podczas jednej z takich rozmów, Ksiądz miał się zwrócić do płk. Biela per „wy”. stawiając mu jakiś zarzut. Biel zareagował gwałtownym oburzeniem i purpurowy krzyknął: „Tak, wy na Podhalu to jesteście wszyscy antysemici!”. Zdziwiony ks. Tischner odparł: „Jacy antysemici? O co panu chodzi?!”. Dopiero po chwili, kiedy popatrzył na wybitnie semickie rysy Biela, doszło do niego skąd nieporozumienie, „Ależ nie, chodziło mi o was – funkcjonariuszy!”.
 
Po co te gry, po co rozmowy, spotkania? Podejrzewam, że trochę z ciekawości, trochę dla nawracania, ale przede wszystkim chodziło o to, żeby dostać paszport. Nie wierzę jednak, że te kontakty przekroczyły granice przyzwoitości.
Założę się, że właśnie Biel jest zapisany jako prowadzący ks. Tischnera. Kiedy pomyślę, że starcie tych dwóch niezwykle inteligentnych przeciwników wygrywa jednak po latach płk Biel, to nie wiem czy śmiać się czy płakać…
Tekst: Maciej Gawlikowski